Zespół Kusego Szczecin wywalczył brązowy medal podczas mistrzostw Polski juniorów młodszych, które odbyły się w Kwidzynie. Złoty krążek wywalczyła Wisła Płock, a srebrny PMOS Chrzanów. W pojedynku półfinałowym zespół z Grodu Gryfa zmierzył się z płocczanami, mimo prowadzenia siedmioma bramkami przegrali 25:27. W spotkaniu o trzecią pozycję team z Grodu Gryfa pokonał MTS Kwidzyn 36:29. Najwięcej bramek podczas turnieju zdobył szczecinianin Dariusz Zając, który 73 razy pokonał bramkarzy przeciwników.
Szczypiorniści Kusego Szczecin zagrają dzisiaj z Wisłą Płock, w półfinale odbywającego się w Kwidzynie turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorów w piłce ręcznej.
Szczecińska drużyna do półfinału awansowała z drugiej pozycji w swojej grupie. W pierwszym meczu fazy grupowej szczecinianie przegrali z PMOS Chrzanów 28:30, w drugim zremisowali ze Śląskiem Wrocław 29:29, a w trzecim, decydującym o awansie do fazy medalowej, podopieczni Artura Rykaczewskiego wygrali pewnie z KSSPR Końskie 36:31. Teraz w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą drugiej grupy, a więc Wisłą Płock. - Wisła grupę przeszła jak burza, ale na tym turnieju wszystkie drużyny są do pokonania. Chłopcy będą szczególnie zmotywowani do walki, bo mamy z nimi pewne rachunki do wyrównania. To nasi odwieczni rywale, z którymi przegraliśmy dwa lata temu w finale rywalizacji młodzików - przypomina na łamach portalu Sport.pl Rykaczewski.
Nie milkną jeszcze echa transferu Bartosza Konitza, a tymczasem Zarząd Klubu przedstawił kolejną bombę transferową. 2 - letni kontrakt z Klubem podpisał były zawodnik Azoty Puławy Wojciech Zydroń. Obchodzący niebawem swoje 34 urodziny zawodnik jest wychowankiem Pałacu Młodzieży Tarnów.Były Reprezentant Polski najlepsze lata w swojej karierze spędził w Vive Targi Kielce. W latach 1997 - 2008 wielokrotnie zdobywał medale Mistrzostw Polski oraz Puchar Polski. Po odejściu z Kielc Wojciech Zydroń na kolejne lata przeniósł się do zespołu KS Azoty Puławy. Od 30 marca br. jest wolnym zawodnikiem.
Jak już informowaliśmy na łamach portalu ligowiec.net Robert Nowakowski nie będzie szkoleniowcem drużyny SPR Pogoni Baltica Szczecin w nowym sezonie. Zarząd klubu w miniony poniedziałek podjął decyzję o nie przedłużeniu umowy z tym szkoleniowcem informując jednocześnie, że podjął już poszukiwania w celu zatrudnienia nowego szkoleniowca. Okazało się, że na to stanowisko powołano Dariusza Molskiego. Nowy trener szczecinianek w marcu bieżącego roku zwolniony został z męskiej drużyny Nielby Wągrowiec. - W ostatnich dniach zawarliśmy umowę z panem Dariuszem Molskim. Swoim podpisem pod umową przejmie on prowadzenie pierwszego zespołu. We wtorek pojawił się już na pierwszym treningu z nową drużyną. Kontrakt został zawarty na okres 2 lat. Takie są na chwilę obecną główne warunki tego porozumienia - powiedział prezes Pogoni Baltica Przemysław Mańkowski. Przed nowym trenerem postawiono jasne cele - awans, który ma być swoistym powrotem na parkiety Superligi.
Zarząd SPR Pogoń Baltica Szczecin podjął wczoraj decyzję, że nie przedłuży kontraktu z trenerem Robertem Nowakowskim na następny sezon.
W oświadczeniu przesłanym do mediów czytamy, że zarząd dziękuje Panu Nowakowskiemu za zaangażowanie oraz dotychczasową pracę w Pogoni. Jednocześnie informuje, że prowadzone są rozmowy z kandydatami gotowymi do podjęcia pracy w klubie w charakterze pierwszego trenera.
Bartosz Konitz, 27-letni rozgrywający Reprezentacji Holandii wzmocni od sezonu 2012/2013 GAZ-SYSTEM Pogoń Szczecin. Zawodnik może występować zarówno na lewym jak i środku rozegrania. Urodzony w Obornikach Wlkp. piłkarz ręczny występował już na polskich parkietach. W latach 2006-2010 z VIVE Targi Kielce zdobył 2 brązowe oraz 2 złote medale Mistrzostw Polski. Po sezonie 2009/10 Konitz przeniósł się do 1. Bundesligi do zespołu TuS Nettelstedt - Lubecke, skąd w styczniu 2011 r. trafił do DHC Rheinland. Z drużyną GAZ-SYSTEM Pogoń Szczecin Bartosz Konitz związał się trzyletnim kontraktem.
 W trzecim spotkaniu o brązowy medal PGNiG Superligi Kobiet Politechnika Koszalińska przegrała z SPR Lublin 31:41. Koszalinianki na koniec sezonu wywalczyły czwartą pozycję, a brązowe medale wywalczyły lublinianki. Pierwszą bramkę w sobotnim pojedynku zdobyła Alina Wojtas, a miejscowe odpowiedziały trafieniem Doroty Błaszczyk. Przyjezdne zaczęły jednak podwyższać prowadzenie. Po 5 minutach akademiczki przegrywały już 2:6. Trener miejscowych, Waldemar Szafulski wziął czas, po jego wskazówkach gospodynie zaczęły grac lepiej. Po ośmiu minutach gospodynie przegrywały jedynie dwoma trafieniami.
W sobotę, 12 maja Politechnika Koszalińska zmierzy się w trzecim pojedynku fazy play-off o brązowe medale z SPR Lublin. Po dwóch spotkaniach prowadzą lublinianki, które pokonały akademiczki 41:20 i 37:26. Podopieczne trenera Szafulskiego muszą wygrać, aby walczyć dalej o pierwsze w historii klubu trzecie miejsce w PGNiG Superlidze kobiet. - Sobotni mecz to spotkanie zaliczane do tych ostatniej szansy. Chcemy dać sobie szansę na niedzielę, ale przede wszystkim chcemy żeby było to widowisko, w którym zespół zagra z determinacją i sercem, tak jak to pokazywał wcześniej w tym sezonie i nie tylko- powiedział w rozmowie z Głosem Koszalińskim szkoleniowiec biało-zielonych.
|
|
- FELIETONY
- piłka nożna
- koszykówka
- siatkówka
- ręczna
- inne
najnowsze multimedia
|
|
|