Świt Szczecin wciąż pozostaje bez punktu w rozgrywkach Betclic 2. Ligi. W spotkaniu 3. kolejki podopieczni Marcina Sasala musieli uznać wyższość rezerw Legii Warszawa, przegrywając w Legia Training Center aż 0:5. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0, ale po zmianie stron zdobyli jeszcze cztery bramki i odnieśli pierwsze w historii występów w II lidze zwycięstwo.Spotkanie w Urszulinie było starciem dwóch zespołów, które przed rozpoczęciem 3. kolejki nie miały jeszcze na swoim koncie ani jednego punktu. Świt przystępował do meczu z nadzieją na przełamanie po dwóch ligowych porażkach oraz nieudanym występie w Pucharze Polski. Niestety, po 90 minutach to gospodarze mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w sezonie.
Świt Szczecin ma nowego zawodnika. Do zespołu dołącza Adam Frączczak, którego nazwisko doskonale znają kibice piłkarscy w regionie, a przede wszystkim fani Pogoni Szczecin. Doświadczony napastnik związał się z Dumą Północy rocznym kontraktem.Frączczak może pochwalić się imponującym doświadczeniem zdobytym na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. W barwach klubów Ekstraklasy rozegrał 244 spotkania, w których zdobył 54 bramki. Teraz swoje doświadczenie będzie wykorzystywał w barwach Świtu, rywalizującego na poziomie Betclic II ligi.
Świt Szczecin przegrał na wyjeździe z Hutnikiem Kraków 0:3 w spotkaniu 2. kolejki Betclic II ligi. Gospodarze już w pierwszych dwudziestu minutach zbudowali dwubramkową przewagę, a po przerwie przypieczętowali zwycięstwo trzecim trafieniem.Mecz na Stadionie Miejskim Hutnika Kraków rozpoczął się bardzo dobrze dla miejscowych. Już w 7. minucie Bartosz Florek wykorzystał swoją okazję i pokonał Mateusza Abramowicza, otwierając wynik spotkania. Trzynaście minut później prowadzenie Hutnika podwyższył Oskar Zawada, dając gospodarzom komfortową zaliczkę.
Niestety, nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. W meczu pełnym emocji, zwrotów akcji i twardej walki Świt Szczecin uległ na własnym stadionie Górnikowi Łęczna 2:3. Mimo znakomitego otwarcia oraz ambitnej pogoni w końcówce, punkty jadą do Łęcznej.Spotkanie przy ul. Stołczyńskiej rozpoczęło się dla Świtu w sposób wymarzony. Już w 2. minucie kibice na Skolwinie mieli ogromne powody do radości - Krzysztof Ropski zachował zimną krew w pole karnym i błyskawicznie otworzył wynik meczu.
Alexander Gorgon podpisał roczny kontrakt z drugoligowym Świtem SzczecinMistrz Austrii w barwach Austrii Wiedeń oraz mistrz Chorwacji i trzykrotny zdobywca krajowego pucharu w barwach HNK Rijeka. Ponadto 109 występów i 22 gole w barwach szczecińskiej Pogoni, gdzie przez ostatnie sezony był jednym z filarów zespołu z Twardowskiego. Wydawało się, że gdy na początku 2025 roku Gorgon opuścił Polskę i wrócił do Austrii, to zostanie tam na dobre i zakończy swoją karierę. Jednak po półtorarocznej przerwie powraca do gry.w naszym mieście
Klub Sportowy Świt Szczecin informuje, że mimo propozycji przedłużenia kontraktu 𝗚𝗿𝘇𝗲𝗴𝗼𝗿𝘇𝗼𝘄𝗶 𝗔𝗳𝘁𝘆𝗰𝗲, zawodnik nie zdecydował się na pozostanie w północnym Szczecinie.Grzegorzowi dziękujemy za wszystkie 65 występów w błękitno-białych barwach oraz za 19 pięknych bramek zdobytych dla Dumy Skolwina. Powodzenia w dalszej karierze.
Pierwszy mecz kontrolny podczas letnich przygotowań do nowego sezonu nie ułożył się po myśli piłkarzy Świtu Szczecin. W spotkaniu rozegranym w czwartek w Opalenicy zespół ze Skolwina przegrał z ekstraklasowym GKS-em Katowice aż 0:7.Rywale objęli prowadzenie już w 4. minucie za sprawą Erika Jirki, a tuż przed przerwą wynik podwyższył Adam Zreľák. Po zmianie stron katowiczanie utrzymali wysokie tempo gry i dołożyli kolejne trafienia. Hat-trickiem popisał się Ilja Szkurin, na listę strzelców wpisali się również Bartosz Wolski oraz Borja Galán.
Piłkarze Świtu Szczecin dokonali czegoś, co jeszcze długo będzie wspominane przez kibiców przy Stołczyńskiej. Mimo przegrywania już 1:3, podopieczni Marcina Sasala odwrócili losy spotkania i pokonali rezerwy Śląska Wrocław 4:3 w meczu 32. kolejki Betclic 2. Ligi. Bohaterami gospodarzy zostali przede wszystkim Grzegorz Aftyka oraz Sebastian Rogala, którzy dali drużynie niezwykle cenne trzy punkty w walce o utrzymanie.Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie po zamieszaniu po rzucie rożnym Paweł Kosmalski skierował piłkę do siatki i Śląsk II objął prowadzenie. Chwilę później było jeszcze gorzej. W 7. minucie Michał Milewski wykorzystał błąd defensywy Świtu i podwyższył na 0:2. |