Wciąż nie wiadomo, gdzie w rundzie wiosennej występować będzie zespół Kotwicy. Decyzja w tej sprawie miała zapaść do wczoraj, ale nadal jej nie ma.
Zamieszanie ze Stadionem Miejskim zaczęło się w momencie podpisywania umowy z UEFA i duńską federacją, która wybrała Kołobrzeg na swoje centrum pobytowe podczas Euro 2012. Duńczycy, z obawy o stan boiska, zażądali, żeby od stycznia na stadionie nie odbywały się żadne imprezy mogące uszkodzić murawę, a do takich należą też mecze ligowe piłkarzy Kotwicy. Od tamtej pory trwają negocjacje ze stroną duńską, aby nasz zespół mógł jednak grać przy Śliwińskiego.
W przypadku niepowodzenia w rozmowach w grę wchodzą jedynie obiekty spełniające III-ligowe wymogi. Do takich w naszym województwie należą stadiony w Koszalinie (Gwardii i Bałtyku), Stargardzie Szczecińskim, Policach, Drawsku Pomorskim, Dębnie, Barlinku oraz pierwszoligowe obiekty w Szczecinie i Świnoujściu. Wśród pojawiających się alternatyw wymieniano też Ustronie Morskie i Trzebiatów, obydwa stadiony musiałyby jednak przejść proces licencyjny oraz uzyskać zgodę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo (straż pożarna, policja). Na spełnienie tych warunków, nawet jeśli są one możliwe do spełnienia, może po prostu zabraknąć czasu. Wierzymy jednak w pozytywny dla nas efekt negocjacji pomiędzy Urzędem Miasta i Duńską Federacją Piłkarską.
źródło: mkpkotwica.pl